Jantar gotowy do liftingu
Pensjonat już miejski
Władze Sopotu odzyskały dawny pensjonat Jantar. Na razie nie wiedzą, czy się z tego cieszyć. Obiekt jest w tragicznym stanie technicznym. Na samą armaturę sanitarną, zdemontowaną przez poprzedniego dzierżawcę gmina będzie musiała wydać ponad 60 tysięcy złotych. Koszty odbudowy dachu i kotłowni będą o wiele wyższe. Wstępne prace mają rozpocząć się już lada moment, tak, żeby obiekt jak najszybciej zaczął na siebie zarabiać.
Jantar stoi u zbiegu ulic Haffnera i Powstańców Warszawy. Władze miasta od dawna próbowały go odzyskać z rąk nierzetelnego dzierżawcy. W końcu udało się.
- Niestety, obiekt jest w stanie katastrofalnym - mówi Katarzyna Kucz-Chmielecka, rzecznik prasowy sopockiego magistratu. – Powyrywane są krany i rury w piwnicy. Nie dość na tym, zniszczono nawet wierzchnią warstwę pokrycia dachu.
Na samą armaturę sanitarną, zdemontowaną przez poprzedniego dzierżawcę, gmina będzie musiała wydać ponad 60 tysięcy złotych. Koszty odbudowy dachu i kotłowni będą z pewnością o wiele wyższe. Wstępne prace mają rozpocząć się już lada moment. Powód? Gmina chce, aby obiekt zaczął jak najszybciej funkcjonować i na siebie zarabiać. Liczy, że może uda się to już w lipcu tego roku.
W tym roku kuracjusze nie będą mogli jeszcze korzystać z usług typowo sanatoryjnych. Jantar będzie działał tylko jako pensjonat.
- Zdobyte w ten sposób pieniądze zostaną po prostu włożone w remont - mówią sopoccy urzędnicy.
Nie wykluczają też, że złożą do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o dewastację publicznego mienia przez byłego dzierżawcę Jantaru.
Trochę historii
Sopockie władze w lutym 1996 roku oddały w użytkowanie wieczyste nieruchomość przy ul. Haffnera (dwa budynki - Jantar i Kubuś) za obniżoną cenę Fundacji “Posłannictwo Dobroci” w Gdańsku, która zamierzała tam prowadzić działalność charytatywną i opiekuńczą nad osobami starszymi, chorymi i niepełnosprawnymi.
W sierpniu 1999 roku miasto skierowało do Sądu Okręgowego w Gdańsku pozew o rozwiązanie umowy z fundacją. Dwa lata potem sąd przychylił się do tego wniosku.
Fundacja odwoływała się od tego wyroku. Ale nic z tego. W grudniu 2002 roku wyrok o rozwiązaniu umowy z miastem uprawomocnił się.
W związku z tym gmina próbowało przejąć obiekt z powrotem. Niestety - bez rezultatu. Dlatego wystąpiła do sądu o eksmisję nie tylko fundacji “Posłannictwo Dobroci”, ale także spółki Intertour, która zajmowała “Jantar” na podstawie umowy menadżerskiej zawartej z fundacją “Posłannictwo Dobroci”.
Drugi, budynek “Kubuś” miasto przejęło w grudniu 2003 roku na drodze egzekucji komorniczej. Sam “ Jantar” miasto przejęło od Intertour 31 marca po uprawomocnieniu się wyroku sądu o eksmisji z tej nieruchomości.
Nieruchomość została oddana teraz nieodpłatnie w użytkowanie wieczyste na czas nieokreślony Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej “Uzdrowisko Sopot” z przeznaczeniem na cele lecznictwa uzdrowiskowego.
ELO
Ustawienia

