Humanista contra Inżynier
Każdy kierunek studiów ma swoją specyfikę. Na każdym wydziale krążą legendy na temat wiecznych studentów i tych, którzy studiowali krótko, acz zapamiętano ich na długo. Statystki ponoć nie kłamią, ale chyba też nie mówią całej prawdy.
Nikt nie zatrzymuje nikogo na siłę i różne są powody rezygnacji ze statusu bycia żakiem. Jak dowiedziałam się w dziekanacie filologii polskiej Uniwersytetu Gdańskiego, po pierwszym roku studiów odpadła ostatnio zaledwie jedna osoba, ale na piątym- ze studiów zrezygnowało (bardziej lub mniej dobrowolnie) aż czterdziestu studentów… Natomiast dziekan Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej twierdzi, że w skali całej uczelni po pierwszym roku odpada nawet do 50 % studentów. W miarę upływu lat jest coraz lepiej, ponieważ na uczelni zostają głównie ci, którzy rzeczywiście świadomie wybrali kierunek studiów. Postanowiłam sprawdzić, co stanowi największy problem dla pierwszorocznych studentów i czy istnieją jakieś sposoby na to, by zapobiec ewentualnym problemom młodszej części naszej żakowskiej braci.
Humanista
Radzi: Dr Maciej Dajnowski,
wykładowca na Wydziale Filologiczno - Historycznym UG
Z czym ma problem?
Największym problemem jest wyzbycie się pewnych licealnych nawyków w myśleniu o literaturze, np. tego, że istnieje jedna zadana wykładnia, którą trzeba wykuć na pamięć. Nie mają też do końca świadomości, że trzeba czytać, czytać, czytać… Do oporu, aż się zrozumie! Zrozumienie pojawia się samo z siebie, ale w efekcie mozolnego czytania. Cały czas mają nadzieję na to, że jednokrotne obcowanie z jakimś tekstem cokolwiek daje. Otóż nie daje! Albo daje mało- nie można przecież z góry wykluczyć geniuszy.
Sposób na przetrwanie:
Trzeba tyrać! Szczególnie na pierwszym roku- to podstawowa rada!
Inżynier
Radzi: Prof. dr hab. Jan Godlewski,
dziekan Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej
Z czym ma problem?
Po pierwsze studenci nie chodzą na zajęcia- często wynika to z faktu, że trafili na uczelnię z różnych pobudek, a to rodzice kazali, a to po prostu była im do czegoś potrzebna legitymacja studencka. Po drugie mają problem z matematyką i fizyką, która w szkole średniej jest na poziomie naprawdę szczątkowym, o czym świadczą chociażby wyniki matur.
Sposób na przetrwanie:
Należy studiować na poważnie. I szukać pomocy- u dziekana, wykładowców, a przede wszystkim u starszych studentów. Jednak najważniejsza jest sama chęć studiowania. Nie da się ukończyć studiów przebywając tylko na korytarzach uczelni.
Przepytywała: Elwira Senger
Ustawienia

