Reklama:

Twoje konto

Ustawienia Ustawienia

Użytkownik:
E-mail:
Avantar:
Brak Avantara
AnonseAnonse
GaleriaGaleria

 Polecamy

INEVA VISAGE
Firma Oferuje szeroki wybór artykułów reklamowych(gadźety, upominki świąteczne, prezenty dla dzieci i młodzieźy, odzieź reklamową, medyczną, sportową, roboczą)wraz z nadrukami logo firm. Realizujemy ...

ARGONAUT
KURSY NURKOWANIA AQUA AEROBIC NAUKA PŁYWANIA AQUA FITNESS BASEN PŁYWACKI CENTRUM NURKOWE PADI - ARGONAUT ARGONAUT. GDA Zapraszamy na zajęcia pływackie dla początkującyhc i zaawansowanych oraz ...

Dezyder
dezynsekcja, deratyzacja, dezynfekcja, HACCP, odrobaczanie, odszczurzanie, odkaźanie, zamgławianie, szczur, szczury, mysz, myszy, karaluch, prusak, karaluchy, prusaki, robaki, wołek magazynowy, wołek zboźowy, ...

Agnieszka Burczyk Psycholog, psychoterapeuta
Oferta: - terapia indywidualna krótko i długoterminowa - konsultacje psychologiczne - poradnictwo psychologiczne - terapia par Pomoc skierowana do osób cierpiących z powodu: - niskiego poczucia ...

Gamma
Nasza oferta dostosowana jest do indywidualnych potrzeb i moźliwości klientów. Gwarantujemy wysoki poziom profesjonalizmu i bezpieczeństwo zawieranych transakcji. Posiadamy 9 - letnie doświadczenie we ...

Rozmowa z Henrykiem Gajcy, prezesem zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „

Ocena: (Oceń klikając na ilość gwiazdek)
 _PRINTPAGEARTICLE...

To był rok,dobry rok…

- Jaki był mijający rok dla kierowanej przez pana spółdzielni?

- Myślę, że to był jeden z najlepszych, od kiedy jestem prezesem tej spółdzielni, a kieruję nią od jedenastu lat. Był wyjątkowo dobry. Najważniejsze, że dokończyliśmy termomodernizacje budynków. Mamy już ocieplone wszystkie. W przyszłym roku dojdą jeszcze remonty szczytów, co obiecałem mieszkańcom. Pozostaną jeszcze do remontu trzy budynki: przy ul. Skarżyńskiego i Dywizjonu, które sukcesywnie będziemy modernizować. Jednak najważniejsze są docieplenia, które praktycznie przyspieszyliśmy o dwa lata.

- Udało się?

- I to bez kredytów, bez pożyczek, nie posiadamy żadnych długów z tego powodu. Wykonaliśmy to z środków własnych. Wykorzystaliśmy dobrą koniunkturę przy przekształceniu mieszkań lokatorskich na własnościowe oraz wynagrodzenie za realizację budowy nowych obiektów. Te pieniądze nam dopomogły w tym przedsięwzięciu. Rada zgodziła się na przesunięcie środków dofinansowania funduszu remontowego w ten sposób. Jest to niesamowite osiągnięcie. W tej chwili, dzięki wykonanej termomodernizacji, wszyscy mieszkańcy mają jednakowe warunki. Odtąd można przystąpić do następnego programu, czyli uregulowania spraw za centralne ogrzewanie, czyli podsumujemy obecne i wykonamy w przyszłości audyty energetyczne. Mam nadzieję, że opłaty za ciepło będą mniejsze.

- No właśnie, obecne stawki są porażające, mieszkańcy coraz bardziej utyskują.

- Jest to jeden ze sposobów szukania jakiś oszczędności. My zrobiliśmy termomodernizacje, co powinno procentować. Daje to też możliwość przystąpienia do kolejnej wielkiej akcji, czyli wymiany 178 dźwigów.

- Obecne są już w znacznym stopniu wyeksploatowane?

- Obecne mają po trzydzieści kilka lat. Choćby z racji wieku są już wysłużone. A poza tym Unia Europejska nałożyła dyrektywę, że do roku 2012 roku powinny zostać wymienione wszystkie te, które grożą niebezpieczeństwem. Generalnie powinny być wszystkie wymienione, bo muszą zostać przystosowane do wytycznych Unii Europejskiej. Stare dźwigi są niebezpieczne, nie można czekać z ich wymianą do 2012 roku. Wiadomo, jaka technologia występowała trzydzieści lat temu. Od nowego roku sukcesywnie będziemy je wymieniać. Być może uda nam się w 2007 roku wymienić dwanaście, trzynaście wind wymienić, a w kolejnych latach ich wymianę sukcesywnie będziemy zwiększać.

- Te 178 wind, to wszystkie w zasobach „Młyńca”

- Tak. To oczywiście pochłonie nam ogrom pieniędzy. Na przedsięwzięcie musimy wyasygnować dwadzieścia milionów złotych, musimy je znaleźć.

- Jesteście bogatą spółdzielnią?

- Nie powiem, że jesteśmy bogatą spółdzielnią, tylko właściwie wydajemy pieniądze, które posiadamy. Brać kredyt, przyjdzie moment jego spłaty. Dochodzą odsetki. Spłaca się dużo więcej. Tak, czy inaczej, taka sytuacja obciążałaby bezpośrednio mieszkańców. Dopóki się da, dopóki można, a gospodarowanie posiadanymi zasobami finansowymi nie pogorszy się, będziemy nadal tak postępować. Bo jak słyszymy od czasu do czasu, niektóre spółdzielnie biorą kredyty, niektóre też potem padają. Nie wszyscy mieszkańcy na tyle są wydolni finansowo, żeby potem ten kredyt spłacać i to dodatkowo za tych, którzy nie mogą spłacać. Toteż ten rok dla nas był wyjątkowo dobry. Mogę się jeszcze pochwalić, że przyspieszyliśmy wymianę okien w klatkach schodowych trzech budynków. To zostało zrealizowane ponad plan. Tego jeszcze spółdzielnia nie miała.

- Bo w mieszkaniach spółdzielnia nie wymienia?

- W mieszkaniach ludzie sami wymieniają stolarkę okienną. Spółdzielnia rekompensuje im za każdy metr kwadratowy wymienionego okna 150 złotych. Klatki schodowe dotyczą wszystkich mieszkańców, dlatego wymianą okien zajmuje się spółdzielnia. Chciałbym tak trzymać dalej. Czy się uda, zobaczymy. Największym osiągnięciem mijającego roku jest fakt wykonania tego, co obiecałem mieszkańcom. A konkretnie, to wykupienie gruntu od władz miasta pod 22 nieruchomościami, bo tak została podzielona spółdzielnia. Jesteśmy już pełnymi właścicielami gruntu pod naszymi wszystkimi nieruchomościami, nie tylko budynkami. Nie ma więc już żadnych przeszkód, aby zainteresowani mieszkańcy się wyodrębniali. Mało tego, otrzymaliśmy odszkodowanie od miasta za przejęte drogi. To następny sukces. Pozbyliśmy się nakładów finansowych na ich naprawy i jeszcze dostaliśmy pieniądze.

- Udało się wynegocjować korzystne pieniądze?

- Oczywiście, to potężne pieniądze. Bardzo się nam przydały w naszych przedsięwzięciach.

- Ale minusem spółdzielni są długi mieszkańców, coraz więcej osób nie opłaca czynszów…

- Spółdzielnia daje sobie z tym radę. Jesteśmy na poziomie między 4 a 5 procent niepłacących w stosunku do ogółu. To jeden z lepszych wyników nie tylko w województwie, ale i w całej Polsce. W wielu spółdzielniach wskaźnik ten już sięga do 40 procent. No to chyba z nami nie jest tak źle. To oczywiście ogromna praca działu finansowo-księgowego i członkowskiego. Możemy i realizujemy wszystkie prace, a stać nas jeszcze na to, że kredytujemy tych, którzy mają kłopoty i nie płacą. Muszę jednak zaznaczyć, że ci, którzy nie płacą prędzej czy później będą musieli zapłacić. Spółdzielnia skredytuje przez jakiś czas, ale potem niestety kierujemy sprawy na drogę postępowania sądowego. Źal mi tych ludzi, którzy nie płacą.

- Pomagacie im?

- Oczywiście, że tak. Rozmawiamy, wskazujemy im co mają zrobić, gdzie powinni się zgłosić. Upartych, którzy niestety nie przyjmują naszych rad i nie korzystają z własnego wyboru z żadnych form pomocy, kierujemy do sądu.

- Są tacy, co do których nie ma pan wątpliwości, że pieniądze posiadają, ale wolą wydawać je na inne cele, niż czynsz?

- Takich osób nie jest wcale mało. To stało się modne. Przykre, że płatności zostawiają na sam koniec. To przykre. Wolą zapłacić wszystko na raz, gdy dowiadują się, że zostali wykluczeni z rejestru członków. Tacy też się nam trafiają. Szkoda… Bo co innego, jeśli kogoś naprawdę nie stać, ma tragedi życiowe. My przecież musimy zapłacić za wszystkie media do wszystkich podmiotów. Nikt nam niczego nie daruje.

- Aktualnie na „Młyńcu” są eksmisje?

- Mamy wyroki do wykonania, ale dopóki się prawo nie zmieni, dopóty będzie to złe. Bo eksmisje na bruk powinny być nadal. Nie widzę powodów dla których pijakowi czy rozrabiakowi miasto powinno dawać lokal socjalny. W jego życiu nowa sytuacja niczego nie zmieni. Nie zasługuje na pomoc. Bryk powinien pozostać dla takich ludzi. Władze miasta odpowiadające za mieszkania socjalne powinny rozpocząć budowę takich mieszkań. Oczywiście socjalnych, a nie deweloperskich, kosztownych. Dziś jest typowy pat. Spółdzielnia nie może takich ludzi wyrzucić, bo tego zabrania prawo, prezydent nie może ich przerzucić do mieszkań socjalnych, bo ich nie ma. Zabawa trwa. I oni doskonale z tego korzystają, znając sytuację.

- Gdyby te długi natychmiast pan otrzymał, co spółdzielnia mogłaby za tę kwotę zrobić?

- To około 1.200 tysięcy złotych. Za te pieniądze wymieniłbym na nowe dwanaście wind, poprawiając bezpieczeństwo 500 rodzinom. Za te same pieniądze mógłbym przynajmniej wymienić w wielu budynkach piony centralnego ogrzewania i ciepłej wody.

- W jaki sposób docieracie do ludzi z takimi problemami?

- Powstało Stowarzyszenie Miłośników Zaspy, bardzo pomaga takim ludziom, bo nie wszystkich należy mierzyć jedną miarą. Są ludzie często nieporadni, z kryzysami. Należy im pomóc. Jeśli widzimy szczególne przypadki wielodzietnych i biednych rodzin, nie tylko rozkładamy im zadłużenie, ale nierzadko wspomagamy finansowo i rzeczowo. To są często ludzie, którzy żyją w cieniu innych. Mają kłopoty, a nie potrafią się przełamać i do nas przyjść. Wstydzą się swojej biedy.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tadeusz Gruchalla

Newsletter

Grupit.pl



Otrzymuj na bierząco informacje o ofertach promocyjnch, cenowych bezpośrednio na swój adres e-mail...

ZAPISZ SIĘ JUŻ TERAZ! ZA DARMO!

Kupuj tanio, Sprzedawaj bez prowizji...
Facebook
Google +1
Panel "Społecznościowy"
(dla Facebook, Google, Dig,
i innych serwisów społecznościowych
)