Wchodż dziurką od klucza
Z Jarosławem Gilewiczem – przewodniczącym Samorządu Studentów Politechniki Gdańskiej, członkiem prezydium Forum Uczelni Technicznych, studentem kierunku Fizyka Techniczna (specjalizacja Informatyka Stosowana) na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej, rozmawiała Katarzyna Michałowska.
Czym zajmuje się samorząd?
Samorząd reprezentuje wszystkich studentów Politechniki Gdańskiej przed władzami uczelni, administracją i profesorami. Potrafimy wiele spraw naprawić, załatwić i dogadać. Działamy tak, aby naszym studentom było jak najlepiej, by studia przebiegały bez większych problemów.
Z jakimi sprawami mogą zwracać się do Was studenci?
Z problemami i pomysłami. Jeśli student ma trudności na uczelni, na przykład z wykładowcą, z zaliczeniem lub jeśli ma problemy finansowe. Jeźeli ma jakiś pomysł na zorganizowanie imprezy, koncertu, wycieczki, chciałby poprawić jakiś regulamin, gdy z czymś się nie zgadza, moźe do nas przyjść. Dostanie w samorządzie pomoc lub wyjaśnienie.
W jaki sposób moźna zostać członkiem samorządu?
Na mocy statutu PG kaźdy student naleźy do samorządu studentów i kaźdy moźe włączyć się w jego pracę. Nie ma czegoś takiego, jak powołanie na członka samorządu. Moźna pracować w komisjach programowych lub realizować własny projekt. Oczywiście są wybory do organów uchwałodawczych i wykonawczych: do wydziałowych rad studentów i do Parlamentu Studentów PG. Rady wydziałowe to najbliźsze studentom jednostki, które mogą reagować w sytuacjach problemowych lub w przypadku rozpoczynania dowolnej aktywności. Parlament natomiast jest organem uchwałodawczym, który opiniuje wiele spraw, zatwierdza regulaminy i tym podobne. Parlament wybiera przewodniczącego, a potem zarząd. Przykładowo mam dziewięciu zastępców, kaźdy zajmuje się inną dziedziną. W naszym samorządzie jest dosyć duźo stanowisk do rozdania, stąd tyle osób.
Jak studenci mogą pomóc samorządowi?
Przede wszystkim tu przyjść, jeźeli mają jakiś pomysł i chęci. Kaźda funkcja jest do wzięcia. Szukamy ludzi kreatywnych. Mamy wiele doświadczenia, wypracowane schematy działania i gotowe rozwiązania, które mogą pomóc zrealizować wiele, nawet szalonych, pomysłów. Pamiętam jak dwa lata temu SSPG zorganizował Neptunalia 2006 Students’ Coalition Festival, zapraszając takie gwiazdy jak The Rasmus, Asian Dub Foundation, Clawfinger, Robbie Riviera bez pomocy agencji artystycznej. To było wielkie wyzwanie zakończone sukcesem.
Czy wielu studentów jest chętnych do pracy?
Mam takie wraźenie, źe kiedyś było duźo więcej pasji, kreatywności oraz bezinteresownej chęci do działalności na rzecz kogoś innego. Teraz studenci często wolą pracować po to, by zbierać doświadczenie zawodowe i, przy okazji, zarobić. Rozumiem to, ale uwaźam, źe w ten sposób moźna coś stracić – moźliwość przeźycia przygody. Na powaźną pracę przyjdzie jeszcze czas. Chcemy na początku pażdziernika zrobić kampanię adresowaną do wszystkich studentów, promującą pracę w samorządzie. Akcja ma zachęcić studentów do większej aktywności na rzecz innych źaków i naszej uczelni.
Jak godzisz pracę w samorządzie ze studiami?
Jakoś mi się to udało. Kończę czwarty rok, a w samorządzie działam od pierwszego. Miałem wprawdzie poprawki, ale źadnych warunków. Myślę, źe swoje powodzenia zawdzięczam temu, źe studiuję to, co lubię a spełniam się tutaj w roli koordynatora. Mogę rozwijać swoje zdolności w zupełnie innych dziedzinach niź na studiach. Te doświadczenia na pewno pomogą mi w przyszłej pracy. Wiele osób, które wywodzą się z samorządu, mówi, źe taka działalność bardzo ich rozwinęła, a zdobyte umiejętności wykorzystują takźe po zakończeniu studiów.
Jakich rad udzieliłbyś studentom pierwszego roku PG?
Nie załamywać się. Trzeba być twardym psychicznie, szczególnie na pierwszym roku. Pamiętam, źe dano mi jedną radę, której cały czas się trzymam Jak Cię wyrzucą drzwiami, to wchodż oknem. A jak Cię wyrzucą oknem, to wchodż dziurką od klucza.
Ustawienia

