Reklama:
Reklama

Twoje konto

Ustawienia Ustawienia

Użytkownik:
E-mail:
Avantar:
Brak Avantara
AnonseAnonse
GaleriaGaleria

 Polecamy

JARKOM Jarosław Banacki
aparaty cyfrowe, kamery cyfrowe, karty pamieci, torby, akumulatory, obiektywy, zasilacze Marki: Acer, Canon, Casio, FujiFilm, HP, Kodak, Konica Minolta, Nikon, Olympus, Panasonic, Pentagram, Pentax, ...

Monitoruj
kamery czarno - białe i kolorowe, kamery nocne i wodoodporne oraz specjalne: IP, PTZ i ZOOM, akcesoria montaźowe do kamer, obiektywy do kamer, karty DVR do zapisu obrazu i rejestratory stacjonarne, monitory ...

Art-bielizna
bielizna erotyczna, biustonosze, staniki, figi, stringi, body, gorsety, pończochy, koszulki, szlafroki, bielizna dla odwaźnych, komplety bielizny, Wol - Bar, KrisLine, Gaia, Róźa, Ewana, Alles, Mitex, ...

APP PURE A Tomasz Bobras
Architektura i projektowanie wielobranzowe budynków uźyteczności publicznej, handlowo - usługowych, sportowych, mieszkalnych wielo - i jedno - rodzinnych, obsługa procesu inwestycyjno - budowlanego, sprawy ...

Ppl
parking, lotnisko, parking - lotnisko, lot, parking pod lotniskiem, parking przy lotnisku, lotniska, ais, ppl, wakacje, travel, turystyka, hotel, podróź, parking warszawa, parking lotnisko, warszawa, parkuj, ...

Małgorzata Pawluk

Ocena: (Oceń klikając na ilość gwiazdek)
 _PRINTPAGEARTICLE...


 

 

 

 

 

 

 

 

 

Imię i nazwisko: Małgorzata Pawluk


Pseudonim artystyczny: Lija z deszczu


Data urodzenia: 08.02.1985


Miejsce zamieszkania: Elbląg


Uczelnia: Uniwersytet Gdański


Hobby: film

adres e-mail: lija_z_deszczu@op.pl
   Już brzask

Papierku po cukierku
Z wyssaną słodyczą wewnętrzną
Precz
O wschodzie słońca
Wychylę rękę z tobą zmiętym
Przez okno
Zamachnę się i ślinę z ciebie
Język wiatru zliże
Obśliniłam cię, gdy zębami
Dobierałam się do twojej duszy
A teraz precz
Już brzask
Okno i okna trzask




grób

kiedy zaśniesz, nie pocałuję twoich włosów
i nie poprawię poduszki
kiedy umrzesz, nie poprawię koronek
i nie zasłonię twojej twarzy prostokątnym wiekiem
odgrodzona od ciebie splotem rąk
ciężarem pomnika
i warstwą ziemi
zetrę wilgoć z policzka
i wierzchem dłoni podrażnię oczy
tak zimno patrzysz na mnie
pomnikiem
w niespełnieniu
grudą ziemi rozciągniętym w nieskończoność





Dom

Kiedy mój dom spadał spod chmur jak ustrzelona kaczka
Biegłam po niewidzialnych śladach podków
Zawsze jedną stopą wdeptując w niewidzialny ślad po zabitym na drzewie motocykliście
Biegłam do

Mój dom był jednak zawsze silniejszy niż zdechły ptak z dziurą w głowie
Silniejszy niż żywy ptak nawet
To był feniks
Odradzał się z popiołów na wzgórzu
Na granicy 700-letniego miasta i pola
Przy niewidzialnym przystanku autobusowym
U stóp odłamków Maryi wiecznie żywych
W każdym martwym kawałku kamienia




Le ballet macabre


połowiczna baletnica
bez nogi
bez ręki
bez oka
bez ucha
z wygryzionym lewym pośladkiem
z zębami wybitymi w pięćdziesięciu procentach
tańcząca jedna druga
pląsające dwie czwarte
podrygujące cztery ósme
powoli chylą się ku ćwierci
ku śmierci

 

Newsletter

Grupit.pl



Otrzymuj na bierząco informacje o ofertach promocyjnch, cenowych bezpośrednio na swój adres e-mail...

ZAPISZ SIĘ JUŻ TERAZ! ZA DARMO!

Kupuj tanio, Sprzedawaj bez prowizji...
Facebook
Google +1
Panel "Społecznościowy"
(dla Facebook, Google, Dig,
i innych serwisów społecznościowych
)