Karolina Mazur - wywiad
Od niespełna czterech lat jest aktorką teatru Piąty Wymiar działającego przy Miejskim Domu Kultury w Wołominie. Gra na scenie to dla niej wolność, zmienność, przełamywanie własnych słabości. Aleksandrze Rusin o drodze rozwoju swojej pasji opowiada Karolina Mazur.
Dlaczego aktorstwo?
Aktorstwo fascynuje mnie dlatego, że w pewnym sensie pozwala być wolnym. Wchodząc na scenę, zapomina się o bożym świecie. A adrenalina i podekscytowanie sprawiają, że to najwspanialszy zawód pod słońcem. Oprócz tego interesuje mnie zmienność, której trzeba się nauczyć i niebywała empatia, którą należy władać. Fascynują mnie również kolorowe stroje, charakteryzacja i ludzie dzięki, którym można stworzyć coś, za co dostaje się brawa na stojąco.
Brawa na stojąco znamionują sukces zespołu. Co jest twoim osobistym sukcesem?
Dla mnie sukcesem jest sam fakt możności przebywania na scenie i pracy w gronie utalentowanych ludzi.
Czy zatem istnieje coś, co ogranicza twoją pasję?
Rzec można, że nic jej nie ogranicza, nic zewnętrznego. Jedynym ograniczeniem jestem ja sama. Moje kłopoty rodzinne, życie prywatne, kompleksy, nieumiejętność podejmowania decyzji i wewnętrzne wątpliwości.
A jakie, twoim zdaniem, problemy mogą dotyczyć osób początkujących w zawodzie aktora? Z czego mogą one wynikać?
Nie mam zielonego pojęcia. To indywidualna sprawa. Niektórzy obawiają się nowych ludzi, inni zaś wejścia na scenę, mimo że bardzo tego pragną. Ja np. na samym początku bałam się przyjść na próbę! Obawiałam się reakcji ludzi będących tam już od dłuższego czasu i tego, że się nie sprawdzę, że się skompromituję. Ale wszystkie te lęki minęły kiedy po raz pierwszy weszłam na scenę. Myślę, że początkowe kłopoty wynikają z niewiedzy, ze strachu przed nieznanym. Z czasem jednak zaskoczenia i rozczarowania stają mniejsze, a problemy tracą na znaczeniu.
Czy jest coś, co stanowi dla ciebie problem, coś, czego nie zrobiłabyś na scenie?
Problem? Dla mnie? (śmiech) Mało jest rzeczy, których nie mogłabym zrobić. Chociaż wiem, że na pewno nie mogłabym wystąpić w sztuce, w której musiałabym uprawiać seks na scenie. Inne formy erotyzmu, nagości nie sprawiałyby mi problemu.
Jak sądzisz, które trudności związane z aktorstwem można pokonać, a których nie?
Można pokonać każde, tylko trzeba nad tym długo pracować. Myślę, że nawet ja z czasem nauczę się podejmowania decyzji i zwalczę wieczne wątpliwości i kompleksy.
Jak widać część barier, zwłaszcza tych, z którymi tak ciężko nam sobie poradzić, istnieje w nas samych. Na szczęście można je pokonać dzięki pracy i wytrwałości w dążeniu do celu.
Ustawienia

