|
Nauka
Tom: Spójrzmy prawdzie w oczy, na pewno masz jakieś metody uczenia się wypracowane w szkole średniej? Zapomnij o nich! Słyszałeś kiedyś o korepetycjach? Zapomnij o nich! Czasem nie nadążałeś, gdy nauczyciel dyktował? Zapomnij o tym! (tu nikt nie będzie Ci dyktował)! Zatem co jest najważniejsze? Dobry długopis, żebyś dał radę zanotować choćby połowę absolutnie najważniejszych rzeczy. Musisz wiedzieć jak się uczyć, aby ustrzec się „kampanii wrześniowych"...
Pati: Czy ty nie przesadzasz?
“Nie ma bardziej niezawodnej techniki niż powtarzanie materiału, aż do momentu, kiedy go się opanuje. Warto uczyć się na zasadzie skojarzeń, w spokoju i ciszy. To nic odkrywczego, ale taki jest mój sposób na naukę.”
Ola - IV rok Geografia, UŁ
“Dwa dni nauki spędzone w domu są adekwatne do tygodnia spędzonego w akademiku. Tutaj ciągle ktoś przychodzi, albo telefony się urywają. Środowisko akademickie bardzo rozprasza. W domu można trzy razy szybciej czegoś się nauczyć. Warto kilka tygodni przed egzaminem zapoznać się trochę z tematami, by później spokojnie się uczyć. Nie stosujemy żadnych wspomagaczy, może jedynie jakąś mocniejszą kawę. Nigdy nie uczymy się kilka tygodni przed, poza studiami zajmujemy się jeszcze innymi rzeczami, także nie ma miejsca na systematyczną pracę - wyjaśniają dziewczyny.”
Ania, Kasia i Agnieszka - III rok, Stosunki międzynarodowe, Finanse i Bankowość, UŁ
„Standardowe sposoby uczenia się: 2 dni przed egzaminem- kawka, papieroski i siedzenie po nocach...”
Robert - PG
“Trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu, by zdobyć wymaganą wiedzę. Bardzo lubię uczyć się nocą chociaż wiem, że to nie jest wskazane. Mam wtedy w akademiku ciszę i spokój, które pomagają mi się lepiej uczyć.”
Michał - V rok, Farmacja, Uniwersytet Medyczny
„Uczę się wieczorami, na kawie...”
Mateusz - PG
“Jeżeli jest czas, to po prostu siadam i staram się zrozumieć. Nie znam jakichś technik, które trenowałyby moją pamięć i koncentrację. Najczęściej uczę się u siebie w pokoju, słucham cicho nastawionej muzyki, jednak nie może mi ona przeszkadzać. Często rozpisuję wszystko, rozkładam na czynniki, żeby mieć to przed oczami, to bardzo ułatwia sprawę. Za dopalacze mogą jedynie mi posłużyć witaminy i mocna kawa.”
Piotr - II rok, Elektronika Telekomunikacji, PŁ
„Nie uczyć się więcej niż 3 dni przed kolokwium, bo jak się człowiek uczy więcej, to i tak zapomni.”
Tadeusz - PG
“Dotychczas przepisywałem notatki, mogłem wtedy dużo zapamiętać, teraz jednak doszedłem do wniosku, że to strata czasu, jeśli mam opracować dużo materiału. Lepiej jest podkreślać kolorowymi markerami, pisakami i uczyć się w ten sposób. Systematyczna praca to jedyny sposób, by osiągnąć dobre wyniki w nauce.”
Tomek - III rok, Budownictwo, PŁ
„Myślę, że należy najpierw zapoznać się z materiałem, a potem rozplanować tak, żeby wcześniej opanować trudniejsze rzeczy.”
Adam - PG
“Dobrze jest po wykładach i ćwiczeniach przejrzeć jeszcze raz ich treść, jednak studentom często brakuje na to czasu. Na niektóre przedmioty można przygotowywać się razem z osobami z grupy.”
Wojtek - II rok, Telekomunikacja, PŁ
„Ja się nie uczę, po prostu jestem genialny”
Grzesiek - PG
“Generalnie trzeba przed egzaminami mało spać i dużo się uczyć. Przepisując notatki, można również sporo się nauczyć.”
Irena - I rok, Wydział inżynierii i marketingu tekstyliów, PŁ
„Przyszły inżynier nie powinien uczyć się wszystkiego na pamięć, bo nigdy nie zostanie dobrym inżynierem. Należy kłaść nacisk na zrozumienie. Nie można nic pominąć i następnie dobrze coś zrozumieć. Każdy wzór, rysunek, schemat czy wykres jest ważny, wszystko jest powiązane i stanowi całość. Przed rozpoczęciem nauki warto się zrelaksować, ja radzę posłuchać dobrej muzyki.”
Krzysiek Fila, IV rok Informatyki, AGH
„Moją niezawodną techniką uczenia się jest wielokrotne i systematyczne powtarzanie materiału, dzięki czemu mogę go skutecznie utrwalić. Łatwiej też zapamiętuję sobie ważne treści, jeśli są podkreślone lub zaznaczone na kolorowo.”
Kasia, III rok Pedagogiki Społeczno – Opiekuńczej, AP w Krakowie
„Jeśli muszę opanować długi tekst, podkreślam w nim najważniejsze rzeczy i dokładnie uczę się tego. Dobrą metodą, szczególnie przy „wkuwaniu” słówek z języka obcego jest uczenie się na zasadzie skojarzeń.”
Aneta, II rok Matematyki, AP w Krakowie
"To jak się uczę, zależy czego i do czego. Z hiszpańskiego tłumaczę słówka w książce, wypisuję je i wkuwam, staram się je zrozumieć. Mam wielokrotną preferencję sensoryczną (forma w jakiej najlepiej przyswaja się wiedzę - red.) i robię skrótowe notatki, podkreślam najważniejsze fragmenty, rysuję wykresy. Jak skończę, to już umiem dzięki temu, co zapisałem, a potem, jak zapomnę, to do tego zerkam."
Paweł Rutkowski - III rok, inwestycje kapitałowe i strategie finansowe przedsiębiorstwa, AE Poznań
„Moim zdaniem niezawodne techniki nauki nie istnieją. Świetnie byłoby uczyć się systematycznie, ale to A) nie gwarantuje sukcesu, B) jest bardzo trudne. Dlatego zwykle uczę się 2-3 dni przed kolokwium lub ok. tygodnia przed egzaminem. Rzeczy bardzo ważne i takie, których nie mogę zapamiętać, wypisuję na kartkach (dużych i na kolorowo) i rozklejam w domu. Poza tym ucząc się, używam zakreślaczy. No i zwykle uczę się wieczorem lub w nocy, wtedy nic mnie nie rozprasza.”
Aneta - II rok, filologia polska
„Dla mnie najważniejsze jest pozytywne nastawienie do nauki – nie należy zakładać z góry, że nic nie umiem i niczego się nie nauczę, albo też, że mam tyle nauki na raz, że z pewnością nie dam rady nauczyć się wszystkiego. A do tego potrzebuję ciszy, spokoju, no i powinnam być wypoczęta!”
Magda - wkrótce studentka |