Witam Pani Emmo.
Serdecznie dziękuję za szybką i satysfakcjonującą mnie odpowiedź. Ukazanie się mojego materiału w styczniu bardzo mi odpowiada. Przepraszam, że odzywam się po kilku dniach, ale byłam w podróży służbowej.
Zjęcie prześlę w późniejszym terminie, ponieważ obecnie nie posiadam odpowiedniego. Jestem psychologiem klinicznym, pracuję w Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Sopocie na stanowisku kierowniczym oraz w Spółdzielni Lekarskiej we Wrzeszczu.
Obszarem moich zainteresowań jest psychosomatyka oraz wszelkiego rodzaju uzależnienia młodzieży i dorosłych.
Biorę udział również w Sopockim Programie Chorób Serca i Naczyń (profilaktyka nadciśnienia i cukrzycy).
Tak jak już wspomniałam finalizuję swoją rozprawę doktorską i już mam propozycję pracy jako wykładowca na UG.
Co do sprawy zachowań agresywnych przede wszystkim w szkole winni są rodzice. Kto jak nie oni mają wpajać swoim dzieciom zasady moralne?Zbieramy teraz plony tzw "szwedzkiego wychowania", czyli bezstresowego wychowania, gdzie dziecku wszystko wolno i czuje sie bezkarnie! A szkoła? brak autorytetu! skąd się to bieże? Mam 17- to letniego syna chodzącego do liceum to wiem w jaki sposób się odbywają lekcje. Jedno jest pewne - jaką postawę przyjmie nauczyciel i jakie wyznaczy granice na samym początku w kontakcie z młodzieżą tak będzie traktowany. Są na to żywe przykłady!
O miłości napiszę w następnym e-mailu.
Pozdrawiam.
Dorota Kamola.