Olbrzymie drzewa, rosnące do tej pory przy ul. Gospody poszły pod topór. Mieszkańcy są zdziwieni i zbulwersowani nieoczekiwaną wycinką drzew.
Z redakcją Gazety Żabianki skontaktowała się oburzona mieszkanka osiedla.
- Wszystkie topole, które do tej pory rosły w pobliżu mojego budynku, zostały wycięte – alarmuje Czytelniczka. – Ja i moi sąsiedzi zupełnie się tego nie spodziewaliśmy. Po prostu pewnego dnia otwieram okno i widzę powalone pnie drzew, pocięte na kawałki.
Mieszkańcy są zbulwersowani wycinką drzew (fot. W. Gronowski).
Widok rzeczywiście był niecodzienny. Po drzewach zostały jedynie pniaki, a kawałki pni i konary przez kilka dni zalegały na trawnikach. Okazuje się, że wycinkę przeprowadzono pomimo protestów ze strony naszej spółdzielni mieszkaniowej.
- Topole zostały wycięte na zlecenie gminy miasta Gdańska – tłumaczy Mieczysław Jabłoński, zastępca prezesa SM Żabianka. – Urzędnicy argumentują, że stało się tak w związku z tym, iż miasto przebudowuje układ drogowy na skrzyżowaniu ul. Gospody, Łokietka i Drogi Zielonej. Podkreślam, że to wszystko dzieje się wbrew woli spółdzielni i jej członków. Mało tego - nawet wbrew naszym zdecydowanym sprzeciwom.
Spółdzielnia wielokrotnie protestowała w gdańskim magistracie przeciwko zmianom proponowanym przez urzędników miejskich.
- Uważamy, że trwająca obecnie przebudowa i jej kolejne etapy będą sprzyjały degradacji lokalnego środowiska naturalnego – uzasadnia Mieczysław Jabłoński. – Wszystko to będzie się odbywało ze szkodą dla mieszkańców dzielnicy. Nie wyobrażamy sobie pochodów uczestników masowych imprez w hali widowiskowo-sportowej, które będą się przetaczały przez nasze osiedle na szlakach komunikacyjnych w kierunku przystanków Szybkiej Kolei Miejskiej i tramwajów.