Za serię włamań do mieszkań na terenie naszej dzielnicy odpowie mężczyzna zatrzymany niedawno przez policjantów. Złodziej czuł się bezkarny przez wiele miesięcy. Ale zdradziły go... ślady butów.
Teraz 31-latek odpowie za szereg przestępstw dokonanych od października ubiegłego roku aż do marca tego roku. Policjanci z sekcji kryminalnej karwińskiego komisariatu podejrzewali od jakiegoś czasu, że sprawcą licznych włamań do domów i mieszkań na Dąbrowie jest ta sama osoba. Ich przypuszczenia się potwierdziły, gdy policyjni biegli wydali opinię dotyczącą pozostawionych na miejscu przestępstwa śladów kryminalistycznych. Badania wykazały, że np. ślady butów należą właśnie do wytypowanego wcześniej mieszkańca Gdyni.
Spokojna okolica była nękana przez seryjnego włamywacza (fot. rak)
- Policjanci z Karwin, podejrzewając go o te wszystkie przestępstwa, pobrali od niego materiał porównawczy - mówi podkom. Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Ów materiał przesłali do specjalistycznych badań, które wykazały, że pozostawione na miejscu zdarzeń ślady z całą pewnością pochodzą od tego właśnie mężczyzny.
Zatrzymany usłyszał aż 17 zarzutów dotyczących włamań do domów i mieszkań, dokonanych w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Jego łupem padały przedmioty, które mieściły się w kieszeniach czy plecaku, głównie pieniądze i biżuteria. Czasem były to monety okolicznościowe i sprzęt fotograficzny.
Gdyński sąd zadecydował o aresztowaniu delikwenta na trzy miesiące. Za kradzież z włamaniem grozi mu teraz kara pozbawienia wolności do 10 lat.