Niesłychane emocje i zacięta rywalizacja towarzyszyły wyścigowi rowerowemu, zorganizowanemu przez radę dzielnicy.
Emocje były spotęgowane tym bardziej, że wyścig był bardzo wyczekiwanym wydarzeniem, bowiem miał odbyć się już w maju. Jednak wówczas na przeszkodzie stanęła fatalna pogoda i całą imprezę trzeba było przełożyć.
Emocji na starcie nie brakowało (fot. rak)
Uczestnicy z niepokojem spoglądali na niebo, wypatrując burzy. Jednak tym razem już nic nie stanęło na przeszkodzie sportowym zawodom i wyścig mógł się odbyć. Na starcie było tłoczno, bowiem chętnych do wzięcia udziału w zawodach nie brakowało. Zwłąszcza, że wyścig odbywał się w wyjątkowo malowniczej okolicy, czyli w lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Pierwszy na metę przyjechał Oskar Grabowski (nr 13), drugie miejsce zajął Marek Kuziński (nr 6), zaś trzecią lokatę zdobył Filip Kononiuk (nr 10).
- Nagrodę otrzymał również najmłodzy, 5-letni Kuba Krygier za wolę walki i ogromne chęci uczestnictwa - dodaje Mariusz Pająk, przewodniczący Rady Dzielnicy Wielki Kack. - W wyścigu zajął ostatnie miejsce.
Zwycięzca odjechał nowym rowerem. Pozostali uczestnicy rnatomiast otrzymali symboliczne nagrody.