Sopockie firmy w warszawskim Centrum Artystycznym Fabryka Trzciny
Osiem sopockich firm zaprezentowało się podczas imprezy “Sopot w Warszawie”. Chodziło o to, żeby udowodnić, iż można z powodzeniem kierować dużą firmą nie tylko ze stolicy. I do tego promować kulturę.
Ergo Hestia, Skok, Ziaja, Oceanic - to niektóre z firm, których siedziby z powodzeniem działają w Sopocie. Albo są w jakiś szczególny sposób z tym miastem związane.
- Ta tendencja do uciekania do Warszawy powoli zaczęła zanikać – zauważa Wojciech Fułek, sopocki wiceprezydent.- Coraz więcej firm świetnie radzi sobie na lokalnym rynku. Pomyśleliśmy, że trzeba to promować. Tę odwrotną filozofię właśnie. I to nie tylko w Sopocie, ale w całym Trójmieście. Najlepszym przykładem może być tu bank Nordea, którego centrala mieści się w Gdyni.
A jak? Już podczas obchodów stulecia Sopotu władze miejskiej wpadły na pomysł, aby promować się właśnie w Warszawie. I to najlepiej przy okazji wydarzeń kulturalnych. Wszystko po to, aby jak tłumaczą sopockie władze, znaleźć partnera marketingowego, zaprezentować się przy okazji jako centrum kulturalne, w którym z powodzeniem można też prowadzić biznes. Nie należy bowiem zapominać, że firmy, takie jak Hestia czy Skok corocznie wspomagają finansowo wiele festiwali i imprez kulturalnych w mieście.
W tym roku osiem firm - Invest Komfort, Ergo Hestia, Ziaja, Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów- Głuchowski, Jedliński, Rodziewicz, Zwara i Partnerzy, Skok, STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi, Przedsiębiorstwo Budowy Urządzeń Chłodniczych i CIECH - zaprezentowały się podczas targów zorganizowanych na warszawskiej Pradze w Centrum Artystycznym Fabryka Trzciny. Impreza odbywała się pod hasłem “Sopot w Warszawie”.
- Ta kultura ma stać się naszą wizytówką - podkreśla Fułek.
A była to wizytówka nie byle jaka. Podczas trzydniowej imprezy odbyły się m.in. wernisaże malarstwa Kiejstuta Bereźnickiego, Henryka Cześnika, Waldemara Marszałka oraz rzeźby Stanisława Horno-Popławskiego, Mai Kuczyńskiej. Można było podziwiać Galerię Jednego Plakatu (Marek Okrassa) a także wystawę fotogramów Andrzeja Dudzińskiego “Sopot Magiczny” oraz Macieja Szemelowskiego “Molo – krótka historia nieskończoności”. Odbył się też Koncert Polskiej Filharmonii Kameralnej - Sopot pod dyrekcja Wojciecha Rajskiego z udziałem Leszka Możdżera.
- Prezentowaliśmy się nie tylko w Warszawie – mówi Fułek. – Ale też m.in. w Paryżu i Berlinie. W tym ostatnim- zrobiliśmy prawdziwą furorę. Na zorganizowaną przez nas konferencję prasową przyszło 48 dziennikarzy, a w prasie pojawiło się kilkadziesiąt artykułów.
Jak mówi, nawet tu w mieście sopockie produkty świetnie są reklamowane.
- Wystarczy pójść do Aquaparku i wstąpić tam do sklepiku z kosmetykami- uzasadnia. – Są tam dostępne kosmetyki Ziai i firmy Oceanic. Co roku, te firmy naprzemiennie biorą udział w imprezach promocyjnych. W tym roku do Warszawy pojechała ze swoimi produktami Ziaja.
W Sopocie jest zarejestrowanych ponad
7 tysięcy firm.
ELO