W dzielnicach Dąbrowa i Dąbrówka coraz częściej można spotkać groźne psy, które są wyprowadzane przez swoich właścicieli bez smyczy i kagańców. Atakują mieszkańców i groźnie szczekają. Przechodnie boją się.
- Spacerowałam z wnukiem, gdy w pewnym momencie dobiegł do nas ogromny wilczur i zaczął szcekac – mówi Aldona Sobolewska ulicy Tymiankowej. - Pawełek bardzo się przestraszył, a właściciel wilczura tylko się śmiał, gdy zwróciłam mu uwagę, że taki duży pies powinien być na smyczy. Mam chyba prawo bezpiecznie spacerować po osiedlu, a nie bez przerwy patrzeć czy nie zostanę zaatakowana przez psa.
Za wyprowadzanie psów bez odpowiedniego zabezpieczenia grożą wysokie kary finansowe.
- Pies musi mieć założony kaganiec – informuje Dariusz Wiśniewski komendant Straży Miejskiej. – W przeciwnym razie właściciel czworonoga może by ukarany grzywną w wysokości od 100 do 500 zł. Musze przyznać, że funkcjonariusze coraz częściej spotykają w osiedlach psy, które wyprowadzane są przez właścicieli bez smyczy i kagańców.
M