Z notesu dzielnicowego
Poparzony Kacperek
9 stycznia po godz. 23 oficer dyżurny policji odebrał telefon z jednego z gdyńskich szpitali z informacją, że trafiło tam 1,5 roczne dziecko z ciężkimi poparzeniami ciała. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. W szpitalu zastano matkę dziecka 19-letnia Annę P. z Dąbrowy, która tłumaczyła, że dziecko ściągnęło na siebie garnek z gorącym mlekiem. Od matki dziecka wyczuwalna była woń alkoholu, po przebadaniu okazało się, że ma ok. promila alkoholu we krwi. Dziecko, 1,5 roczny Kacperek w stanie ciężkim leży w szpitalu, ma poparzenia lewego boku ciała tj. twarzy, ręki, w sumie ok. 20 procent powierzchni ciała. Matka dziecka została osadzona w Policyjnej Izbie Zatrzymań. W mieszkaniu zatrzymanej policjanci zastali dwóch mężczyzn w wieku 38 i 39 lat, również pod wpływem alkoholu, jeden z nich miał prawie 3 promile alkoholu we krwi. Policja wyjaśnia wszelkie okoliczności tego zdarzenia. Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może grozić zatrzymanej nawet 5 lat więzienia..
Wynosili sprzęt nocą
3 stycznia w południe policjanci z Karwin doprowadzili do jednostki trzech pracowników jednego z gdyńskich hipermarketów, którzy mając swobodny dostęp do hal magazynowych marketu od ponad miesiąca wynosili sprzęt RTV w postaci odtwarzaczy, minikamery, aparatu cyfrowego oraz drogi alkohol na łączną sumę strat ok. 4 tysiące złotych. Całej trójce: 23-letniemu Wacławowi K., 48-letniemu Władysławowi M. oraz 26-letniemu Markowi M. zostały przedstawione zarzuty kradzieży mienia , za co grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5. W ich mieszkaniach policjanci znaleźli część skradzionych przedmiotów. Sprawcy po wykonaniu czynności zostali zwolnieni.
Niebezpieczne ognie
Od kilku lat w okresie świątecznym i przed Nowym Rokiem wzrasta zainteresowanie dzieci i młodzieży środkami pirotechnicznymi sprzedawanymi w wielu punktach handlowych. W końcu grudnia każdego roku wzrasta ilość wykonywanych interwencji związanych z zakłócaniem spokoju przez odpalających materiały pirotechniczne. Tak było także teraz u schyłku starego roku i na początku nowego. Sprzedaż wyrobów pirotechnicznych osobom nieletnim stanowi przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności a nawet karą pozbawienia wolności do lat 2. Teraz przyjdzie czas na winę i karę. 27 grudnia 2006 roku przed południem policjanci z KP Gdynia Karwiny w wyniku pracy operacyjnej ujawnili w jednym z pawilonów handlowych na Dąbrowie sprzedaż wyrobów pirotechnicznych w postaci petard 16-letniemu chłopakowi. Chłopiec przed sklepem wspólnie z dwoma kolegami, również nieletnimi, bawił się petardami podpalając je i rzucając. Petardy, mimo wątpliwości co do wieku, sprzedała chłopcu 53-letnia mieszkanka Gdyni. Został jej przedstawiony zarzut sprzedaży wyrobów pirotechnicznych osobom nieletnim, za co grozi jej nawet do 2 lat więzienia.
Przed świętami 22 grudnia również policjanci z KP Gdynia Karwiny w wyniku pracy operacyjnej ujawnili sprzedaż wyrobów pirotechnicznych w postaci rac i petard 14-letniemu chłopcu przez 67-letniego mieszkańca Gdyni na jednym ze stoisk handlowych na terenie giełdy przy ul. Rdestowej. Mężczyźnie również przedstawiono zarzut sprzedaży wyrobów pirotechnicznych osobom nieletnim.
(g)