Z propozycją, by na tabliczkach z nazwami gdyńskich ulic znalazły się wyjaśnienia, kim byli ich patroni, wyszedł Henryk Wiszniowski z Towarzystwa Przyjaciół Orłowa. Wspierając tę cenną inicjatywę, rozpoczęliśmy na łamach Życia Orłowa cykl prezentujący patronów naszych ulic. Wbrew pozorom, wiedza o patronach – nawet tych popularnych - wcale nie jest powszechna. Dlatego pomysł, by pod nazwami ulic znalazły się dodatkowe tabliczki z informacją, kim była osoba wyróżniona w taki sposób, jest niezwykle cenny i potrzebny.
Jednej z najpiękniejszych ulic w Orłowie, czyli nadmorskiej promenadzie patronuje Królowa Marysieńka, która naprawdę nazywała się Maria Kazimiera de La Grange d’Arquien. Owa dama urodziła się 28 czerwca 1641 r. Została królową Polski, a także żoną króla Jana III Sobieskiego. Zanim jednak do tego doszło, była damą dworu Ludwiki Marii Gonzagi, żony króla Jana Kazimierza Wazy, z którą przybyła do Polski w wieku 5 lat. Tam także poznał ją jej późniejszy mąż - król Jan Sobieski.
Koleje jej losu były skomplikowane. Otóż w roku 1658 Marysieńka poślubiła wojewodę sandomierskiego Jana Sobiepana Zamoyskiego, z którym miała czworo dzieci. Dopiero po jego śmierci poślubiła potajemnie Jana Sobieskiego. Potem ceremonię zaślubin oficjalnie powtórzono. Królewskiemu małżonkowi urodziła... trzynaścioro dzieci, z których jednak tylko czwórka dożyła wieku dorosłego.
Na królową Polski Marysieńka została koronowana w 1676 r., na Wawelu. Jako monarchini wspierała sojusz polsko-francuski i zabiegała u króla Francji Ludwika XIV o przywileje dla swojej rodziny. Opuściła Polskę w 1699 r., a potem długo przebywała w Rzymie, będąc częstym gościem u papieży - Innocentego XII oraz Klemensa XI.
Zmarła w styczniu 1716 r. w Blois. Jej serce złożono w urnie w miejscowym kościele. Zaś trumna z ciałem królowej spoczęła w warszawskim kościele kapucynów. W 1733 r. prochy Marysieńki i jej męża przewieziono do Krakowa do katedry na Wawelu.
Dodać należy, że królewska para pozostawiła po sobie bogatą korespondencję o charakterze miłosnym. Listy powstały głównie w latach rozłąki z powodu wojen, podróży i wyjazdów. Dają obraz rzadkiego przykładu małżeńskich uczuć, czułości, ale także trudności oraz problemów właściwych dla całego ówczesnego świata.