Klubowicze wkroczyli w karnawał iście tanecznym krokiem, bowiem powitali nowy rok Sylwestrowym Wieczorkiem Tanecznym. Jednak, by forma dopisywała, potrzeba ćwiczeń. Dlatego też styczeń i luty to czas, w którym seniorzy intensywnie uczą się bardzo ostatnio modnej techniki spacerowania z kijkami (nordic walking). Dbają w ten sposób i o swój rozwój fizyczny i o kondycję.
-
Natomiast rozwój emocjonalny, estetyczny i duchowy zapewniały nam wyjścia do kina, Teatru Muzycznego i spotkania na interesujących prelekcjach w Domku Żeromskiego – wylicza Barbara Rudko, animatorka klubu.
Poza codziennymi spotkaniami w klubowej kawiarence, podopieczni uczestniczyli w stałych zajęciach. A tych nie brakuje. Do wyboru jest choreoterapia, gimnastyka, piosenka biesiadna, plastyka, kursy komputerowe. Natomiast każdą środę karnawału klubowicze spędzają tańcząc przy muzyce – i tej z płyt i na żywo. Tradycyjnie już skoczne melodie wygrywa wówczas zespół Relax.
Wydarzeniem, które na długo zostanie wszystkim w pamięci, jest Bal Przebierańców. Seniorzy bawili się doskonale, w samodzielnie zaprojektowanych i wykonanych strojach.
- Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o pracy „dekoratora wnętrz klubu”, czyli Ryszarda Górskiego, specjalisty od origami oraz Emilii Lemańskiej, która z kolei jest specjalistką od papieroplastyki – dodaje Barbara Rudko. – Było kolorowo, wesoło i tanecznie.
Królową Balu została Teresa Golon, a Królem Balu - Henryk Knitter. Co jeszcze ciekawego się działo?
- Walentynki obchodziliśmy śpiewając wesoło przy akompaniamencie gitary, a następnie tańcząc z czekoladowym serduszkiem w dłoni – mówi pani Barbara. - No i oczywiście „pączkowy” Tłusty Czwartek oraz fantastyczna zabawa ostatkowa...