Rekin brodaty – stały mieszkaniec Akwarium Gdyńskiego – ma „nowych rodziców”. Są to Beata i Mariusz Żarneccy, aktorzy Teatru Miejskiego oraz mieszkańcy naszej dzielnicy. W ten oryginalny sposób postanowili wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
XVIII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami. W Gdyni zebrano ponad 300 tys. zł, zaś u nas – ok. 35 tys. zł. Orkiestra po raz drugi zagrała dla dzieci z chorobami onkologicznymi, bowiem organizatorzy przeznaczą dochód z akcji na doposażenie klinik onkologicznych w sprzęt specjalistyczny.
Państwo Żarneccy to nowi „rodzice” rekina (fot. dk)
Oczywiście WOŚP to festyny, loterie, koncerty, ale również aukcje. Wielką licytację w Teatrze Miejskim poprowadził Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. Wśród licytowanych – całkiem unikatowych i nie do kupienia na co dzień – darów znalazła się niepowtarzalna okazja adopcji rekina brodatego z Akwarium Gdyńskiego. Przybranymi rodzicami podwodnego stwora zostali za 1,5 tys. zł Beata Buczek – Żarnecka i Mariusz Żarnecki.
- Adopcja jest oczywiście umowna – zaznacza Bartosz Matejko z Urzędu Miasta Gdyni. - Zwycięzca licytacji otrzyma prawo do nadania rekinowi imienia. Zagwarantowane jest również prawo do spotkań rodzinnych, czyli comiesięcznych odwiedzin.
Nowi opiekunowie dostali już metryczkę rekina z wolnym miejscem na imię oraz z informacją, że zwierzak brał udział w WOŚP. „Chrzest” rekina odbędzie się 24 stycznia, jednak być może imię będzie znane wcześniej.
- Na razie intensywnie myślimy nad imieniem – zdradza Beata Buczek – Żarnecka. – Pomysłów jest sporo i na pewno w końcu wybierzemy to, które się nam najbardziej spodoba.
Czy aktorska para zdecyduję się na imię rodem z Becketta, czy Gombrowicza?
- Nie mamy żadnego klucza – mówi świeżo upieczona „mama”. – Dlatego myśleliśmy już o nazwaniu zwierzaka imieniem mojego taty, jak i o nadaniu mu tradycyjnego, zwierzęcego imienia. Nie jest to łatwe, bowiem nie mamy doświadczenia na tym polu. Ostatecznie, nie co dzień udaje się adoptować rekina...