Po tym sygnale postanowiliśmy zainteresować problemem specjalistów od ochrony środowiska i zapytać, co może być powodem tego stanu rzeczy. A przede wszystkim - jak się skutecznie przed tym zjawiskiem obronić.
- Aktualnie nie istnieją żadne przepisy dotyczące uciążliwości zapachowych – stwierdził Bartosz Frankowski, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa UM Gdyni. - Ministerstwo Środowiska od kilku lat prowadzi prace zmierzające do uregulowania tej kwestii. Do dnia dzisiejszego niestety nie pojawiło się nic o randze aktu prawnego, który mógłby posłużyć jako narzędzie do poprawy sytuacji.
Jednak urzędnicy UM Gdynia nie zamierzali na tym poprzestać i zapowiedzieli wizję lokalną w tej sprawie.
- Pracownicy naszego wydziału pojadą w ten teren miasta i spróbują ustalić źródło uciążliwości zapachowych – obiecał naczelnik. - Jeśli uda się tego dokonać, spróbujemy podjąć działania ograniczające, jednak ze względu na braki w polskim prawie, nie jesteśmy w stanie zagwarantować całkowitego sukcesu.