Blady strach padł na mieszkańców ul. Korzennej. To tutaj, w osiedlowym śmietniku, zasztyletowano mężczyznę. Jakby tego było mało, zaledwie kilka dni później doszło do spektakularnego pościgu, w wyniku którego zatrzymano przestępcę oskarżanego o rozboje, kradzież z włamaniem, posiadanie narkotyków oraz pobicie.
Brutalne morderstwo wstrząsnęło lokatorami bloków przy ul. Korzennej. W listopadowy wieczór jedna z mieszkanek poszła wyrzucić śmieci. Takiego obrotu sprawy się jednak nie spodziewała - w osiedlowym śmietniku natknęła się mianowicie na konającego w kałuży krwi mężczyznę.
- Na ciele ofiary były rany kłute, zadane najprawdopodobniej nożem – relacjonuje Hanna Kaszubowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. – Kobieta niezwłocznie powiadomiła o tym fakcie policjantów.
Pod blokiem pojawiła się straż pożarna, policja i karetka pogotowia. Śmietnik od razu odgrodzono taśmami.
- Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce mężczyzna jeszcze żył – dodaje Hanna Kaszubowska. - Został natychmiast odwieziony do szpitala. Mimo to nie udało się go uratować. Zaledwie po godzinie zostaliśmy poinformowani, że zmarł.
To nie jedyne dramatyczne wydarzenie, do którego doszło ostatnio w naszej dzielnicy. Policjanci z naszego komisariatu zatrzymali niedawno niebezpiecznego bandytę.
- Dyżurny gdyńskiej komendy miejskiej został telefonicznie powiadomiony o kradzieży samochodu zaparkowanego przy ul. Borowikowej – mówi rzecznik. - Natychmiast przekazano komunikat do wszystkich służb w terenie. Już po paru minutach dyżurny drogą radiową otrzymał informację, że skradziony volkswagen był widziany w okolicach osiedla Sokółka. Patrole policyjne z Chyloni i Karwin pojechały we wskazany rejon. Na obwodnicy, pomiędzy Karwinami a Osową, policjanci zatrzymali kierowcę skradzionego auta.
W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli metalowe narzędzia, których prawdopodobnie sprawca użył przy włamaniu do pojazdu.
- Ten 48-letni mężczyzna był już wcześniej notowany za różne przestępstwa, m.in. rozboje, kradzież z włamaniem, posiadanie narkotyków, pobicie – wylicza Hanna Kaszubowska. – Teraz za kradzież z włamaniem grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.