
Do tej pory wyjazd z ul. Radosnej na ul. Wielkopolską bynajmniej nie należał do radosnych czynności. Dlatego dobra wiadomość dla mieszkańców jest taka, że wreszcie ruszyły prace nad budową bezpośredniego przejazdu do głównej ulicy. A zła wieść – że prace utknęły w martwym punkcie z powodu mroźnej i śnieżnej pogody.
Do tej pory problemy mieszkańców ul. Radosnej z wydostaniem się z własnych bloków były wyjątkowo uciążliwe. Bowiem od wielu lat lokatorzy borykają się z brakiem bezpośredniego wyjazdu na główną ulicę. Objazd osiedlowymi uliczkami, przez ul. Szczęśliwą aż do Starodworcowej, nie należy do łatwych. Zwłaszcza w tych warunkach, kiedy wyminięcie się dwóch aut na otoczonym snieżnymi zaspami odcinku graniczy z cudem.
Prace nad wyjazdem sparaliżowała zima (fot. dk)
Nie przez Świerkową
Podobny problem jest z wyjazdem na ul. Nowodworcową poprzez Osiedle „Świerkowa”. Już dawno pojawiły się plany, aby tędy zrobić przejazd bezpośrednio na Radosną. Droga miałaby przebiegać przez prywatny teren, gdzie istnieje osiedle. Teren ten jest obecnie ogrodzony płotem ze zdalnie sterowaną bramą. Z kolei to rozwiązanie nie odpowiada mieszkańcom osiedla, którzy nie życzą sobie pod oknami ruchliwej drogi zamiast ciszy, spokoju oraz malowniczej zieleni, o którą dbają wspólnymi siłami wszyscy członkowie wspólnoty.
Połączenie bezpośrednio z ul. Wielkopolską byłoby zatem szansą na normalizację sytuacji. Ale jak na razie, mieszkańcy odcinka ul. Radosnej, położonego między ul. Nowo- i Starodworcową, charakteryzują siebie krótko: „Odcięci od świata”. Żeby dostać się do głównej ulicy, trzeba bowiem pokonać kawałek drogi w fatalnym stanie technicznym. Dodatkowo, takie jeżdżenie „na około” jest bezsensowne i denerwujące.
Prace w toku
Dlatego już od ok. trzech lat były prowadzone prace projektowe i pomiary geodezyjne, czyli przymiarki do wykonania wyjazdu z ul. Radosnej bezpośrednio na Wielkopolską. Miasto zdecydowało się na wykup tego terenu i budowę nowej drogi. Procedurę rozpoczęto, a spośród działek została wykupiona część potrzebnego terenu. Formalizacja przejęcia terenów przed gminę od prywatnych właścicieli trwała długo, ale w końcu udała się i wszystko zaczęło zmierzać w dobrym kierunku.
Teren odgrodzono i rozpoczęto prace.
- Firma, która wygrała przetarg, wkroczyła już na plac budowy – mówi Stanisław Borski, radny miasta.
Niestety, postęp prac sparaliżował mróz.
- Kiedy tylko warunki staną się bardziej sprzyjające, prace zostaną szybko wznowione i zakończone – dodaje radny. - Planowany termin zakończenia tej inwestycji i oddania jej do użytku to czerwiec tego roku.
(rak)