Imię rodem prosto z książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego będzie nosił rekin brodaty, stały mieszkaniec Akwarium Gdyńskiego. Jego „nowi rodzice”, czyli Beata i Mariusz Żarneccy, aktorzy Teatru Miejskiego oraz mieszkańcy naszej dzielnicy w tak nietypowy sposób postanowili wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Wiadomo, że WOŚP to festyny, loterie, koncerty, ale również aukcje. Wśród licytowanych w Teatrze Miejskim darów znalazła się niepowtarzalna okazja adopcji rekina brodatego z Akwarium Gdyńskiego. Przybranymi rodzicami podwodnego stwora zostali: Beata Buczek – Żarnecka i Mariusz Żarnecki.
„Chrzciny” rekina były niecodziennym wydarzeniem (fot. Bartosz Pietrzak)
Trudny wybór
Oczywiście, pojęcie „adopcja” jest dość umowne. W praktyce chodzi o to, że zwycięzca licytacji otrzymał prawo do nadania rekinowi imienia oraz do „spotkań rodzinnych”, czyli comiesięcznych odwiedzin. Nowi opiekunowie dostali też metryczkę rekina z miejscem na imię oraz z informacją, że zwierzak brał udział w WOŚP. I długo się zastanawiali, jak ją wypełnić...
– Pomysłów było sporo i niełatwo było w końcu wybrać to imię, które się nam najbardziej spodobało - mówi Beata Buczek – Żarnecka. – Zwłaszcza, że nie korzystaliśmy z żadnego klucza. Dlatego myśleliśmy już o nazwaniu zwierzaka imieniem mojego taty, jak i o nadaniu mu tradycyjnego, zwierzęcego imienia.
Wreszcie się udało, a oficjalne „chrzciny” Małego Księcia odbyły się pod koniec stycznia. Był tort i wpis do metryczki.
Niecodzienna okazja
- Było to dla nas zupełnie nowe doświadczenie, bo przecież ostatecznie nie co dzień udaje się adoptować rekina – śmieje się Beata Buczek – Żarnecka.
Kim jest nowy „członek rodziny”? Rekin brodaty, zwany inaczej lamparcim, osiąga nieco ponad 3 metry długości. Najczęściej zasiedla przybrzeżne rafy koralowe, ale bywa też spotykany w przy ujściach rzek. Rekin ten żywi się przeważnie mięczakami i skorupiakami, niekiedy poluje też na ryby. Rekiny z tego gatunku mają ciekawe ubarwienie, które zmienia się z wiekiem. U młodych na ciemnym tle występują żółtawe, poprzeczne pasy. U dorosłych na piaskowym lub szarawym tle występują liczne, ciemne plamki.
Na razie sympatyczny rekinek przebywa w zbiorniku zapasowym, w którym aklimatyzuje się i dorasta w oczekiwaniu na swoje docelowe mieszkanie. Będzie nim sześciokątny zbiornik, który obecnie jest w trakcie budowy. Oczywiście, „nowi rodzice” zadeklarowali pomoc i wsparcie przy powstawaniu lokum dla swojego podopiecznego.
Dobra passa
Państwo Żarneccy nie narzekają ostatnio na nadmiar wolnego czasu. Aktorska para ma dobrą passę. Po udanych rolach w spektaklu „Woyzeck” przyszedł czas na premierę jednoaktówek Ingmara Villqista (dyrektora Teatru Miejskiego) - „Kostka smalcu z bakaliami” i „Beztlenowce”. W „Kostce smalcu z bakaliami” jedną z dwóch głównych ról kobiet uwikłanych w skomplikowane relacje gra Beata Buczek-Żarnecka. Z kolei w „Beztlenowcach” pierwsze skrzypce gra Mariusz Żarnecki. Jest to opowieść z życia dwóch mężczyzn, którzy podjęli decyzję o wspólnym wychowywaniu dziecka.
(rak)
(rak)