Na pozostałości po nielegalnych imprezach oraz uciążliwe i hałaśliwe biesiady w środku lasu uskarżają się spacerowicze. Uważają, że do naszych lasków lepiej nie wchodzić, a jeśli już, to w towarzystwie obronnego psa.
- Wychodzę z psem na spacery do lasu – mówi mieszkanka naszej dzielnicy. – Wchodzę zazwyczaj od strony ul. Morwowej. Niestety – widać, że odbywają się tam prawdziwe nielegalne biesiady. Wokół walają się sterty butelek i puszek.
W pobliżu odbywają się dzielnicowe imprezy, jednak to nie one są powodem skarg (fot. RD DiD)
Co ciekawe, podejrzanego towarzystwa nie odstraszają nawet siarczyste mrozy.
- Gdyby nie to, że spaceruję z moim owczarkiem niemieckim, nie zapuszczałabym się do lasu – dodaje kobieta. - A już leśna polanka wygląda tak, jakby nigdy nikt jej nie sprzątał. Tak piękne zakątki wyglądają jak wysypisko śmieci!
- Jestem zaskoczony, bowiem do tej pory nie było żadnych tego typu sygnałów – mówi Ireneusz Bekisz, radny miasta i prezes Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Owszem, w okolicach lasu odbywały się biegi, czy inne imprezy dzielnicowe, ale o nieformalnych biesiadach i libacjach nie słyszałem i aż trudno mi uwierzyć, że odbywają się pomimo tak niskiej temperatury.
Zdaniem radnego, gdyby nielegalne imprezy na polanie były uciążliwe, to zareagowaliby mieszkańcy z Leśnego Zakątka, który jest położony blisko polany.
- Tymczasem żadnych skarg nie było – dodaje Ireneusz Bekisz.
Radny uważa, że trudno będzie coś zrobić, gdyż polana jest własnością miasta. MSM chętnie by się jednak zamieniła z miastem na tę polanę
- Słyszałem, że miasto planuje sprzedaż kolejnych działek i nawet się temu zbytnio nie dziwię – mówi radny Bekisz. - W zamian mógłbym zaoferować sporo większy, bo ponadhektarowy areał leśny. Oba tereny trzeba utrzymywać w należytym stanie, tamten drugi jest jednak bardziej oddalony od zabudowań i nie nadaje się na publiczne zgromadzenia i dzielnicowe imprezy.
Co wówczas można by zrobić z polaną?
- Doprowadzilibyśmy wtedy na własny koszt prąd, by było stałe oświetlenie – mówi prezes MSM. - To niewielka inwestycja, rzędu kilku tys. zł. Dodatkowo, niespełna 20 m dalej biegnie kanalizacja sanitarna, co umożliwiłoby ustawienie toalet z odpływem bezpośrednio do kanalizacji. Pomoc deklaruje rada dzielnicy i przy dobrej woli to miejsce naprawdę można by zagospodarować pod cele rekreacyjne, m. in. na te imprezy przynajmniej 2-3 razy do roku.