Nie jestem zadowolony ze stanu odśnieżania terenu naszej spółdzielni, odczuwam skutki tej zimy tak samo jak wszyscy – mówi Marek Ferlin, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Chełm. I zaznacza: - Priorytetem jest troska o pieniądze spółdzielni. Zaangażowanie zbyt wiele pieniędzy w akcję zima, byłoby wyrzucaniem pieniędzy w błoto...
Słowa prezesa należy jednak rozumieć inaczej, niż słynnego burmistrza, o którego mądrości dowiedziała się z mediów cała Polska. Mówił bowiem, że nie trzeba odśnieżać, bo śnieg i tak stopnieje. Prezes Chełmu na stopnienie nie czeka, ale też nie zamierza wydawać firmom zewnętrznym więcej pieniędzy, niż było na tę zimę zaplanowane. A wydano już wszystkie. Nie przewidziano aż takiej zimy.
O parkingach nawet się nie mówi: jest fatalnie. Fot. Tg
- Porozumieliśmy się z firmami, że nie będą oczekiwać wyższego wynagrodzenia, z tego powodu, że szwankuje jakość wykonawstwa – mówi Marek Ferlin. – Niezależnie od tego porozumienia występujemy w pewnym zakresie także z regresem w stosunku do wykonawców.
Na Chełmie firmy z którymi zawarto umowy na akcję zima mają obowiązek również odśnieżać chodniki i obejścia, w ramach danej nieruchomości. Poza nimi oraz ulice wykonują dwie firmy przy zastosowaniu sprzętu. I to najczęściej jakość ich wykonawstwa budzi wiele zastrzeżeń i uwag mieszkańców.