Ocena: (Oceń klikając na ilość gwiazdek)
 Drukuj artykuł...  A | a 
 

W rocznicę końca wojny

Na naszej drodze pielgrzymkowej zmieniliśmy kolejność zwiedzania miejsc pobytu naszych męczenników. W dniu 9 maja przyjechaliśmy do obozu w Mauthausen w Austrii, aby tam z licznymi przedstawicielami narodów, których rodacy byli tu więzieni, obchodzić 65-tą rocznicę zakończenia wojny.

Mauthausen zostało wyzwolone jako ostatni wielki obóz koncentracyjny 5 maja 1945 r. W obrębie obozu stoi kilkanaście pomników ku czci więźniów obozowych. Przy każdym pomniku odbywały się modły. Uczestniczyliśmy we mszy św., odprawionej przez naszych księży misjonarzy werbistów (ks. Józefa i ks. Ludwika) przy pomniku polskim. W przygnębiającym nastroju zwiedziliśmy obóz. Widok na długie schody prowadzące z kamieniołomów do obozu uzmysłowił nam, jaką tragedię przeżywali przebywający tu więźniowie.

Msza św. w Mauthausen - ks. Ludwik i ks. Józef (fot. Z. Żywicka)

Następnie udaliśmy się do Gusen (filii obozu Mauthausen), leżącego parę kilometrów dalej. To było nasze główne miejsce pielgrzymki. Tu odmówiliśmy modlitwy za umęczonych kleryków werbistów i złożyliśmy przywiezione pamiątkowe tablice. Smutne i przygnębiające miejsce!

Z całego obozu (Gusen I, II, III) pozostał piec krematoryjny, otoczony betonowym murem, na którym zawieszone są liczne tabliczki, tablice i fotografie… Na zewnętrznej ścianie widnieje wielki napis Memoriał (z łac. pamiętnik). Więźniowie w Gusen wykonywali morderczą pracę w kamieniołomach nieludzko traktowani przez nadzorujących. Nic nie wskazuje obecnie, że było to miejsce tragedii ludzkiej. Powstało tu piękne osiedle zadbanych domków jednorodzinnych. Nasz sługa Boży Leon Hirsz został 2 sierpnia 1940 r. przeniesiony z Dachau do Gusen i Pielgrzymi przed pomnikiem polskim (fot. Z. Żywicka)

przydzielony do robót kanalizacyjnych. Bestialski kapo kopnął wycieńczonego, schorowanego Leona w goleń. Powstała dokuczliwa rana w nodze. Ciężka praca, głód, brud spowodowały, że rana się nie zagoiła. To był początek przyszłej śmierci męczeńskiej.

8 grudnia 1940 r. Leon został ponownie przeniesiony do Dachau. W styczniu 1941 r., przyjęty na rewir, oczekiwał już tylko na śmierć, która nastąpiła 25 lutego o godz. 15.10. Lekarze stwierdzili, że Leon chorował na flegmonę, zwaną też ropowicą (zapalenie ropne powstałe po kopnięciu w goleń). Po otrzymaniu zawiadomienia o śmierci, rodzina wysłała prośbę o przysłanie urny z prochami swojego syna. Po opłaceniu przesyłki otrzymali urnę 20 marca 1941 r. Zapisu w księdze zgonów dokonał proboszcz ks. Jan Paweł Sieg. Pogrzeb odbył się 21 marca w Wielkim Kacku na przykościelnym cmentarzu. Urnę, umieszczoną w trumnie, włożono do grobu Marianny Hirsch, matki Leona, zmarłej 8 sierpnia 1940 r.

Nasza pielgrzymka zakończyła się w Dachau. Po wielkim obozie koncentracyjnym zostały tylko symboliczne dwa baraki z ustawionymi w izbach trzypiętrowymi pryczami, szafkami, taboretami... Wszystko odrestaurowane, schludne, czyste, nie dające rzeczywistego obrazu ciężkiego obozu męczeństwa i śmierci. Zachowała się główna brama obozowa, wieżyczki strażnicze i - w łaźni - wystawa zdjęć z życia obozowego. Po szeregu baraków zostały ponumerowane fundamenty. Na poboczach jest kilka kaplic. Polską kaplicą opiekują się od 1964 r. siostry karmelitanki p.w. Najświętszej Krwi w Dachau. W kaplicy umieszczona jest figura Matki Bożej pochodząca z baraku księży. Nasi księża werbiści - ks. Józef i ks. dr Ludwik - sprawowali tutaj mszę św. za naszych męczenników. Pomodliliśmy się przed fundamentem baraku 30, w którym przebywali polscy duchowni. Początek procesu beatyfikacyjnego naszych werbistów zaczął się 17 września 2003 r., zakończenie procesu odbyło się 23 kwietnia 2008 r. w Pieniężnie.

 

 

Zofia Żywicka

Pamiątkowe tablice przywiezione przez rodziny męczenników werbistów (fot. Z. Żywicka)

 

Modlitwa przed fundamentem baraku nr 30 dla księży uwięzionych w Dachau (fot. Z. Żywicka)

    
CMS - ACMS - GWPE ver.6.61    © 2007-2011 by www.dzielnica.pl All right reserved.   Zaloguj się   
Panel "Społecznościowy"
(dla Facebook, Google, Dig,
i innych serwisów społecznościowych
)



Facebook
Google +1