Ocena: (Oceń klikając na ilość gwiazdek)
 Drukuj artykuł...  A | a 
 

Trzy czwarte sukcesu

Mecz siatkówki Polska–Brazylia, czyli wielka inauguracja hali widowiskowo-sportowej Ergo Arena już za nami. Emocji było co niemiara. Szykowały się protesty, a nawet blokada osiedla. Tymczasem na razie wszystko szybko wróciło do porządku dziennego. Czy podczas kolejnych imprez – meczy i koncertów – będzie tak samo?

Całe zdarzenie zapowiadało się nienajlepiej. W internecie krążyły prośby i nawoływania do bojkotu i blokady osiedla.

- Proszę o pomoc w organizacji protestu, celem wyrażenia dezaprobaty wobec organizacji meczu Polska-Brazylia na terenie żabiankowej hali – to tylko jeden z wielu sygnałów. – Zamknięcie osiedla to krok nie do zaakceptowania. Nie chcemy być jednym wielkim parkingiem dla kibiców. Nie możemy dopuścić, by z góry wyznaczano nam, co mamy robić i w jaki sposób wracać do domu z pracy.

Bez blokady dróg

Pojawiły się nawet pomysły utworzenia „żywego łańcucha”, czyli chodzenia po pasach w tę i z powrotem, by uniemożliwić wjazd na osiedle. Jednak, mimo hucznych zapowiedzi, obyło się bez większych ekscesów.

- Oczywiście, opinie mogą być podzielone – mówi Dariusz Petrowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Żabianka. - Z naszego punktu widzenia poszło dość sprawnie i obyło się bez większych problemów. Może wynik meczu sprawił, że kibice byli w dobrych humorach i szybko się rozeszli.

Przez osiedle przetoczyły się tłumy kibiców. Ich grupy zaczęły się gromadzić na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu. Na osiedlu pojawiły się punkty kontroli przepustek, uprawniających do wjazdu. Przed halą panowała luźna atmosfera. Ci, którzy nie mieli biletów, zwoływali się na oglądanie obiektu. Wbrew obawom nie było całkowitego paraliżu komunikacyjnego, choć nie obyło się bez drobnych zgrzytów.

Ćwiartka do poprawki

W sumie inauguracyjny mecz siatkarzy Polski i Brazylii przyciągnął do hali ok. 11 tys. osób. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszy się też zapowiadany już od pewnego czasu na listopad koncert Lady Gagi. Mecz minął bez większych wpadek. Jednak, czy tak będzie zawsze?

- Wszystko będzie zależało od rodzaju imprezy – uważa Jan Stefańczyk, przewodniczący zarządu naszej Rady Dzielnicy. - Tym razem był to mecz siatkówki, więc można się było spodziewać, że raczej będzie spokojnie. Na pewno przyda się jeszcze spotkanie z władzami miasta i służbami koordynującymi, gdy zawsze może być lepiej i sprawniej. Choć i tak było dość sprawnie. Wydaje mi się, że gdzieś tak w trzech czwartych się udało. Potrzeba jeszcze poprawić te 25 proc.

(rak)

    
CMS - ACMS - GWPE ver.6.61    © 2007-2011 by www.dzielnica.pl All right reserved.   Zaloguj się   
Panel "Społecznościowy"
(dla Facebook, Google, Dig,
i innych serwisów społecznościowych
)



Facebook
Google +1