Czasem mam dosyć…

Posted by & filed under .

koktajleCzasami mam zdecydowanie dość swojej pracy. Dziś był właśnie taki dzień. Od rana nic mi nie szło, a do tego w całym zakładzie padła sieć, więc nie można było korzystać z internetu. Wszystkie rozliczenia stały, pracownicy się niecierpliwi, a ja nie mogłam nic zrobić. Jeden plus w tym był taki, że wykorzystałam wolną chwilę na telefon do firmy SteelProfil Warszawa, od której chciałam kupić blachy trapezowe i płyty warstwowe. Umówiłam się na wizytę za dwa dni, żeby przedstawili mi szczegółową ofertę. I to było na tyle zadań, które dzisiejszego dnia udało mi się zrealizować. W pracy miałam dodatkowy dyżur, więc przez brak sieci tak naprawdę sporo czasu się wynudziłam. Nie można było nic zrobić, poza odbieraniem telefonów, które okazywały się być bezowocnymi rozmowami. Pracownikom jakoś trudno uwierzyć, że w kadrach mamy tak wiele obowiązków. Wydaje im się, że jedynie parzymy kawę i urządzamy sobie pogaduchy. Dzisiejszy dzień pod tym względem był zdecydowanie nieudanym, na szczęście szybko dobiegł końca. A wieczór musi być zdecydowanie inny – idziemy na pyszne owocowo-alkoholowe koktajle do Maxa w Sopocie! Jeśli jeszcze nie byliście- to musicie tam kiedyś wpaść! Warto!